O Domu Jogi

Miejsce i ludzie

Dom Jogi Druga Połowa nazywamy tu w Widrynach Miejscem Relaksu i Odpoczynku :)

Jeśli czegoś nam trzeba w drugiej połowie życia, to chwili oddechu i świętego spokoju. Z tej właśnie przemożnej potrzeby wziął się pomysł na nasze jogowe wyjazdy dla zmęczonych ludzi, którzy pędzą przez swoje życie. Chcemy Was na chwilę zatrzymać

Pracujemy w kameralnym formacie - maksymalnie do 10 osób. To świadomy wybór, który pozwala nam zadbać o każdą uczestniczkę (i uczestnika) i stworzyć przestrzeń prawdziwego kontaktu z ciałem, z naturą i z innymi ludźmi.


Jak pracujemy

Każdy retreat oparty jest na trzech filarach:

1

Poranna vinyasa

Łagodna, regulująca praktyka oddechu i ruchu - na dobry początek dnia.

2

Popołudniowy Iyengar

Precyzyjna, wspierająca praca z użyciem pomocy - dla głębszego zrozumienia ciała.

3

Wieczorne spotkania

Wykłady lub rozmowy inspirowane literaturą i refleksją o zmianie i zmęczeniu.

Nie prowadzimy intensywnych szkoleń nauczycielskich ani programów „transformacyjnych".

Miejsce

Dom Jogi Druga Połowa naprawdę jest dobrze ukryty przed światem: znajdujemy się na terenie starego mazurskiego siedliska, otoczeni lasem i polami, częściej więc odwiedzają nas łosie i sarny niż ludzie.

Dla spragnionych kontaktu z cywilizacją mamy jednak również podpowiedzi - w najbliższej okolicy znajduje się bowiem sporo atrakcji turystycznych. Jest Mrągowo ze swoimi jeziorami, amfiteatrem i piknikiem country, jest średniowieczny Reszel (czyli jak lubimy mówić - warmińskie San Gimignano;)), pałac w Łężanach (gdzie Filip Bajon kręcił "Kamerdynera"), barokowy klasztor w Świętej Lipce, niedaleki Kętrzyn ze swoim zamkiem i Wilczym Szańcem.

Plaża wiejska w sąsiednich Warpunach jest bardzo gościnna, a jezioro Warpuńskie czyste i zachęcające do kąpieli. Zimą znajdziecie tu doskonałe miejsca na biegówki, przez cały zaś rok gwarantujemy niezmącony święty spokój.

Ścieżka do domu wśród zieleni

Prowadząca

Anna Dziewit-Meller

Anna Dziewit-Meller

Jestem pisarką, autorką wielu książek, a także wydawczynią. Przez wiele lat pracowałam jako dziennikarka, w prasie, radiu i telewizji, ostatnimi laty zajmowałam się jednak głównie literaturą. Na Mazurach spędzam każdą możliwą wolną chwilę, uciekając z Warszawy, gdzie na co dzień mieszkam z rodziną i pracuję.

Jogą zajmuję się od ponad dziesięciu lat, najpierw jako praktykująca na macie w różnych szkołach, od jakiegoś czasu także jako nauczycielka. Zaczęłam praktykować z ciekawości po urodzeniu dzieci, gdy moje ciało domagało się regeneracji. Z czasem joga stała się dla mnie czymś, czego nie umiałabym już oddać. Nauczyłam się na macie wielu rzeczy i nie chodzi tylko o stanie na głowie.

Uczę, bo lubię być w tym procesie razem z innymi ludźmi. Lubię też pytania, które padają po zajęciach, kiedy coś zaczyna w nas pracować - choć czasem jeszcze wcale nie wiadomo co to.

Nie wierzę w jogę jako uniwersalną receptę i remedium na wszelkie bolączki. Myślę o niej przede wszystkim jako o powtarzalnej, nieraz nieefektownej pracy, która wymaga naszego skupienia i obecności, myślenia o tym, co właściwie robimy na macie i dlaczego to robimy, a także skąd pochodzi to, czego nas uczono.

Ważna jest dla mnie codzienna, nieidealna, często niewygodna praca, która może wpłynąć na sposób, w jaki zamieszkujemy własne ciało, ale także na to, jak kształtuje się nasze myślenie.

Nie interesuje mnie joga jako estetyka ani tożsamość.

Nauczyłam się, że wejście na matę rzadko jest sprawą neutralną. Każdy z nas przynosi tam ze sobą swoją historię, nawyki, lęki, oczekiwania. W Drugiej Połowie staram się stworzyć przestrzeń, w której jest miejsce na to wszystko.

Dom Jogi to dla mnie miejsce praktyki w dosłownym sensie: ćwiczymy tu cierpliwość wobec ciała, skupienie na oddechu i pewien rodzaj krytycznej czujności wobec opowieści, które współczesna joga o sobie snuje.

Przyjedź, jeśli interesuje cię ruch połączony z myśleniem. Jeśli szukasz miejsca, gdzie nie musisz ani wierzyć, ani niczego kupować, tylko po prostu chcesz stanąć na macie razem ze mną.

Chcesz praktykować razem?